Skip to content

eurower.pl - Wyprawy rowerowe po Polsce i Europie

eurower.pl

NOWOŚĆ - EUROWER.BLOG

Oprócz wielodniowych wypraw, które organizuję w wakacje, jeżdżę na rowerze w weekendy - najczęściej w okolicach Warszawy. Relacje z moich wypadów szosowych i MTB znajdziecie na euRower.Blogu. Radzę gdzie warto się wybrać, pokazuję atrakcyjne miejsca w okolicy. Na blogu znajdziecie również mapy, zdjęcia oraz ciekawostki związane z rowerami. Zapraszam!

W JAKIM CELU POWSTAJE TA STRONA?

Stronę eurower.pl tworzę za własne pieniądze, nie zarabiam na niej, ale fakt jej istnienia w sieci bardzo mnie cieszy. Sam podczas planowania wypraw korzystam z podobnych serwisów innych rowerzystów, dlatego uważam, że warto podzielić się z innymi moimi przygodami oraz osiągnięciami. Być może ktoś wybierze się w podróż moimi śladami?

FOTOGRAFIA

Fotografia jest dla mnie nieodłączną częścią wyprawy rowerowej. Nie wyobrażam sobie "połykania" kilometrów bez dokumentacji. Razem z notatkami, które codziennie sporządzam, zdjęcia tworzą pewnego rodzaju historię. Wolę przejechać mniej kilometrów dziennie, ale uwiecznić ciekawe miejsca, które odwiedziłem. Bez fotografii wspomnienia za szybko uciekają… Zapraszam do galerii.
2009 Wyspy Alandzkie

 Kliknij, aby pobrać ślad z wyprawyInny świat. Wyprawa na Wyspy Alandzkie, które autorka artykułu w Geozecie nazywa "wyspami szczęśliwymi", była chyba najwspanialszą z dotychczasowych. Dla mnie to miejsce pozostanie na zawsze magiczne. Na Alandach urzekło mnie wszystko - cisza, spokój, fantastyczne widoki, rewelacyjne drogi rowerowe, bogactwo przyrody... Nie masz pomysłu na tegoroczną wyprawę? Jedź na Alandy!

 
2009 Szosówką przez Alpy

 Kliknij, aby pobrać ślad z wyprawy Pierwsza wyprawa na rowerach szosowych. W 5 dni pokonaliśmy całe Alpy z północy na południe. Wystartowaliśmy w Garmisch-Partenkirchen, a skończyliśmy pętlą wokół Gardy. Przeżyliśmy deszcz i grad na przełęczy Timmelsjoch, śnieg w Maso Corto i upał nad jeziorem. Pokonywaliśmy średnio 110 km dziennie wspinając się na alpejskie przełęcze. To była wspaniała szosowa przygoda!

 
2008 Sztokholm - Oslo

 Kliknij, aby pobrać ślad z wyprawy 13 dni w krainie łosia i łososia. Nie widzieliśmy ani jednego, ani drugiego, ale to były fantastyczne dwa tygodnie! Przejechaliśmy ponad 800 kilometrów mijając po drodze tysiące pięknych jezior, zwiedziliśmy Sztokholm i Oslo, a także łowiliśmy ryby. Była to pierwsza wyprawa, podczas której wykorzystaliśmy samolot jako środek transportu.

 
2007 Bory Tucholskie, Kaszuby i Bałtyk

 Trzydniowa wycieczka w przepiękny rejon Polski. Bory Tucholskie, Kaszuby i najciekawszy odcinek wybrzeża Bałtyku od Stilo do Łeby to esencja uroku polskiego krajobrazu! Mimo, że pogoda w lipcu 2007 roku była paskudna, nie popsuła nam humorów, ani trzech fantastycznych dni przygody. 

 
2007 Pałace i dworki Wielkopolski

 Czteroosobowa wyprawa na długi weekend do Wielkopolski. Rejon, który odwiedziliśmy obfitował w sporo ciekawych obiektów. Właściwie można powiedzieć, że gdzie byśmy nie rzucili kamieniem, trafili byśmy w dworek! Mieliśmy duże tempo jazdy, dzięki czemu zobaczyliśmy wiele atrakcji i jednocześnie szybko się przemieszczaliśmy. W trzy dni przeżyliśmy upały, deszcze i burze z piorunami. Warto było ruszyć się z domu!

 
2006 Chorwacja

 Sześcioosobowa wyprawa wakacyjna nad Adriatyk. Więcej osób w grupie to lepsza zabawa, można razem przeżywać wspaniałe chwile i dzielić się wrażeniami! Tempo jazdy jest niestety mniejsze, ale bardzo nam to nie przeszkadzało. Odwiedziliśmy 3 kraje: Słowenię, Węgry i Chorwację. Widzieliśmy zupełnie wyludnione góry, w których czuć było przestrzeń i smak przygody, a także zatłoczone przez turystów nadmorskie miasteczka. Jak zawsze było wspaniale!

 
2006 Egzotyczna Polska - część północna

 Trzydniowa wyprawa na kresy wschodnie. Obfitowała w piękne widoki, ciekawe miejsca, ale też w ciężko przejezdne drogi i silny wiatr utrudniający jazdę. Był to test ekwipunku przed wyprawą do Chorwacji. Wypadł pomyślnie!

 
2005 Przez Słowację nad Balaton

 Pierwsza wyprawa po Europie. Dwa piękne kraje, pełne słoneczników, kwiatów, deszczu i słońca, czyli wszystkiego, co potrzebne jest do wspaniałych wakacyjnych przeżyć. Budapeszt, Balaton i morze słoneczników...

 
2004 Wybrzeże Bałtyku

 Szlakiem latarni morskich z Helu do Świnoujścia. Pierwsza wyprawa organizowana przeze mnie. Magiczne miejsca, wspaniała trasa, piękne widoki i tereny. Niestety na 10 dni aż 7 było deszczowych, co trochę popsuło całą ekspedycję. Jednak i tak pozostała w mojej pamięci jako niesamowite przeżycie. Polecam jako pierwszą wyprawę - trasa nie jest długa, a doznania w trakcie jej pokonywania wynagradzają trudy przejechanych kilometrów…

 
2000 Mazury

 Czwarty i zarazem mój ostatni wyjazd na rowery z Sirem. Na rajdzie było już mniej znajomych z zeszłych lat i coraz więcej było młodych podopiecznych Sira. Cieszy to, że kolejne pokolenie zdecydowało się na spędzanie wakacji na dwóch kółkach, ale nie było to już to samo co kiedyś. Sir złagodniał, a ja lubiłem jak kazał mi robić pompki za karę i opierniczał grupę za głupstwa. Co nie zmienia faktu, że wyjazd był bardzo udany!

» Mapa VII rajdu rowerowego

 
1999 Bornholm
 Właściwie nie była to typowa wyprawa - mieszkaliśmy w jednym miejscu i codziennie docieraliśmy w różne zakątki wyspy. Dzięki temu, że jeździliśmy bez obciążenia mogliśmy dojechać na każdą plażę, do lasu i na bezdroża. Piękna pogoda, świetna infrastruktura i rewelacyjne tereny do turystyki rowerowej sprawiły, że był to niezapomniany wyjazd. Mam nadzieję, że kiedyś odwiedzę Skandynawię w większym "formacie".
 
1999 Pojezierze Lubuskie

 Trzeci rajd z Sirem. Jak zawsze rewelacyjne rozpoczęcie wakacji! Dwa tygodnie ze wspaniałymi ludźmi w pięknych rejonach naszego kraju. Spaliśmy nad jeziorem Białym, w którym podobno był krokodyl. Tylko przejechaliśmy jakoś wyjątkowo mało kilometrów, ale trochę więcej imprezowaliśmy.

» Mapa VI rajdu rowerowego

 
1998 Pojezierze Pomorskie

 Drugi mój rajd rowerowy z Sirem. I chyba ulubiony. Jeździliśmy wśród jezior, odwiedziliśmy też polskie morze w Ustce. Duże wrażenie zrobiły na mnie okolice Bornego Sulinowa oraz nocleg "na dziko" naszej grupy nad jeziorkiem niedaleko Czaplinka. Szkoda, że nie prowadziłem dziennika bo wspomnienia się zacierają.

» Mapa V rajdu rowerowego

 
1997 Z Bieszczad do Warszawy

 Moje pierwsze wakacje na rowerze - miałem 15 lat. Był to rajd rowerowy zorganizowany przez wspaniałego człowieka - Piotra Piotrowskiego (Sira), dzięki któremu nadal kontynuuję zwiedzanie ciekawych miejsc na dwóch kółkach. W dwa tygodnie zrobiliśmy 750 km, przejechaliśmy przez Bieszczady i Roztocze do Warszawy. Po drodze obserwowaliśmy pamiętną powódź. Przejechałem jednego dnia 125 km, co wtedy było dla mnie dużym wyczynem.

» Mapa IV rajdu rowerowego

 

euRower.pl poleca

TopLista - Wyprawy Rowerowe
 

skifoto.pl
 
skifighters.pl

GPS READY

Od 2008 roku wszystkie wyprawy są rejestrowane za pomocą GPSa Garmin Vista HCx. Dzięki temu mapy w 100% odpowiadają rzeczywistej trasie, jaką pokonaliśmy (do 2007 roku mapy były rysowane przeze mnie ręcznie i nie zawsze w precyzyjny sposób). Dostępne będą również zapisy śladów z miejscami na nocleg oraz ciekawymi punktami po drodze do odwiedzenia. Być może ktoś postanowi przemierzyć dokładnie taką samą trasę lub jej fragment? Pliki w formacie .gdb będą do pobrania dla każdej wyprawy oznaczonej symbolem:
GPS friendly